#1 2018-04-01 18:00:47

nicpoń

Gość

Poczta

Wklejam z wrocławskiej wyborczej.

W urzędzie pocztowym przy ul. Skoczylasa mieszkańcy muszą stać w długich kolejkach, a na całym osiedlu brakuje listonoszy. Pan Tadeusz kartkę ze świąt Bożego Narodzenia dostał tuż przez Wielkanocą.
– To dziś moja druga wizyta na poczcie. Próbuję odebrać awizo, które do skrzynki na listy trafiło w sobotę, choć przez cały dzień byłam w domu – skarży się pani Karolina Żyrkowska, mieszkanka Leśnicy. – Odkąd wprowadziłam się tu trzy lata temu, kolejki w urzędzie były zawsze, ale od paru miesięcy jest dramat. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz udało mi się coś załatwić. Z usług poczty staram się więc już w ogóle nie korzystać.
Problemy z Urzędem Pocztowym 7 przy ul. Władysława Skoczylasa 19 w Leśnicy potwierdzają także inni mieszkańcy osiedla. Opowiadają, że listonosze wrzucają awiza do skrzynek, nawet gdy ich adresaci są w domach i mogliby odebrać korespondencję. – Zdarza się, że ludzie widzą listonosza przez okno. Później się okazuje, że zostawił awizo. Robią tak zapewne dlatego, że jest ich w Leśnicy mało i nie mają czasu chodzić po domach – mówi jeden z mieszkańców.
Sławomir Możdżeń: – A na poczcie panuje chaos. Na list polecony czekam od ponad trzech tygodni, niczego nie sposób się dowiedzieć.
Gdzie zniknęli listonosze?
Pan Tadeusz, 79-letni mieszkaniec Leśnicy: – Opóźnienia w dostarczaniu przesyłek są tak duże, że kartka bożonarodzeniowa przyszła do mnie teraz, przed Wielkanocą, a rachunek z gazowni po 24 dniach.
Dodaje, że w kolejce zawsze czeka przynajmniej pół godziny, inni mieszkańcy mówią, że nawet do dwóch. Z trzech okienek do obsługi zwykle otwarte są tylko dwa.
– Stojąc w kolejce, byłam świadkiem, jak jedna z osób chciała odebrać przesyłkę poleconą. Urzędniczka z awizo zniknęła na zapleczu na prawie godzinę – opowiada jedna z mieszkanek Leśnicy.
O poczcie w Leśnicy mieszkańcy tego i sąsiednich osiedli piszą na internetowych forach. Np. „Od roku nie dochodzą zwykle listy, a polecone przyjeżdżają raz na tydzień lub dwa tygodnie. Do placówki nie można się dodzwonić”, „»Listonosz« chodzi raz w tygodniu, roznosząc awizo. Zdarza się, że jest to sobota”, „List polecony z sądu, nadany w styczniu, do dotarł do mnie dopiero w marcu”, „Wczoraj spędziłam ponad godzinę w kolejce, a potrzebowałam tylko dwóch znaczków na listy krajowe”.

„Przejściowe trudności”
W sprawie fatalnej obsługi mieszkańcy przygotowali nawet petycję do władz Poczty Polskiej, pod którą zbierają podpisy.
Mariusz Ciszewski, mieszkaniec Złotnik: – Specjalnością placówki w Leśnicy są listy polecone, które często nie dochodzą lub ich dostarczenie opóźnia się do nawet dwóch miesięcy. Zmorą są także przesyłki, które, zdarzało się, że wracały do nadawcy, bo adresaci nie dostali awizo.
Na jego skargi Poczta Polska odpowiedziała, że takie „sytuacje mogą wynikać z występujących przejściowo trudności organizacyjnych i kadrowych”.

Na pytania „Wyborczej” o sytuację w leśnickiej placówce władze Poczty Polskiej odpowiedziały: „Przepraszamy naszych klientów za niedogodności i dokładamy starań, aby poprawić obsługę w tym rejonie Wrocławia. Od marca kierowanie placówką UP Wrocław 7 objął nowy naczelnik, prowadzimy także rekrutację na cztery stanowiska listonoszy, dodatkowo oddelegowaliśmy do tej placówki listonoszy z innych wrocławskich urzędów. W rejonie Leśnicy funkcjonuje pięć placówek pocztowych, planujemy jeszcze uruchomienie agencji pocztowej i szukamy agenta, który ją poprowadzi”.

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Szamba betonowe Rymanów położna